Jare gody a dla niektórych Wielkanoc... Po za oczywistą radością z nadejścia wiosny, jest też radość z dobrego żarełka :) W tym roku - żur, pasztet,bigos, sałatka, chlebki, baranki, serniczek i jajca! Zasadniczo wszystko mam tylko czekam jeszcze na dostawę jajek (stówka prosto spod kupra). I największa radość - świętujemy we własnym domu a na niedzielny obiad jedziemy do babci. I żadnych gości u siebie nie przewiduję!
Do roboty czas!
Jutro czas wędzenia i pierwszy raz uwędzimy sobie ser.
Okien nie umyję - pierdziu... śnieg sypie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz