piątek, 29 marca 2013

Jare gody...

Jare gody a dla niektórych Wielkanoc... Po za oczywistą radością z nadejścia wiosny, jest też radość z   dobrego żarełka :) W tym roku - żur, pasztet,bigos, sałatka, chlebki, baranki, serniczek i jajca!  Zasadniczo wszystko mam tylko czekam jeszcze na dostawę jajek (stówka prosto spod kupra). I największa radość - świętujemy we własnym domu a na niedzielny obiad jedziemy do babci. I żadnych gości u siebie nie przewiduję!
Do roboty czas!
Jutro czas wędzenia i pierwszy raz uwędzimy sobie ser.


Okien nie umyję - pierdziu... śnieg sypie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz