Pada i pada... i nadal pada... Już marzec i miałam plan wreszcie rozłożyć nowy namiot i sprawdzić jak będzie z wyjazdem na Woodstock - trzy sypialnie i wielki przedsionek na dwoje dorosłych i dwójkę dzieci... i na wszystkie graty.
Na razie pozostaje mi dłubanina szydełkiem i wysiewanie rozsady warzyw do ogródka.
Muszę jeszcze trochę nasion skompletować ale to co już wysiałam zaczyna kiełkować :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz