piątek, 14 czerwca 2013

Zostaliśmy wege :D

Okazało się,że przejście na dietę wegetariańską wcale nie jest takie trudne... Po miesiącu nadal odkrywam nowe smaki. Ostatnim hitem są pasty i mazidła do kanapek.
Pasta z oliwek i pestek słonecznika.
Pasta z pomidorów suszonych na słońcu i pestek słonecznika.
Pasta z przecieru pomidorowego i zmielonych pestek słonecznika.
Mazidło ze zmielonego siemienia lnianego i oliwy.
Pasty z nasion strączkowych (hummus i fasolowa) jakoś się nie przyjęły.
Wszelakie kotleciki, burgery i placuszki... Kasze, przaśne placki, pieczone bułeczki...
Poezja na podniebieniu.
A po zwyczajowym obżarstwie nie ma uczucia ciężkości - co było dla na wielkim zaskoczeniem.
Dwa mięsne obiadki u babci i cioci zostały ciężko odchorowane straszliwą zgagą i bólem brzucha.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz